top of page

CZYM JEST BÓG WEDŁUG EINSTEINA I SPINOZY?


Kiedy Albert Einstein, uciekając przed nazistami z Niemiec w 1933 roku, dotarł do USA był już gwiazdą nauki, laureatem Nagrody Nobla i mistrzem dla młodych naukowców. Brał udział w dziesiątkach konferencji i seminariów naukowych rocznie, gdzie wysłuchało go setki tysięcy ludzi. Kiedy pod koniec życia zapytano go jakie było na tych spotkaniach najczęściej zadawane mu pytanie w jego życiu (pytający podobno odnosił się do pytań z dziedziny nauki) Einstein odparł – „najczęściej pytano mnie czy wierzę w Boga?”. Wtedy zawsze odpowiadał – Wierzę w Boga Spinozy. Ci co nie czytali Spinozy nie rozumieli jego odpowiedzi. Dzisiaj w dobie różnych ekstremizmów, nacjonalizmów, konsumpcjonizmu i pseudoduchowości warto przyjrzeć się jak Albert Einstein - Geniusz XX wieku (wg magazynu TIME z 1999r.) postrzegał istotę i rolę Boga.

Baruch De Spinoza był holenderskim filozofem uważanym za jednego z trzech wielkich racjonalistów XVII wieku. Spinoza w jednym ze swoich traktatów tak opisał Boga i jego intencje, do których odnosił się Einstein. Bóg powiedziałby:

> Przestań się modlić i bić się w piersi! > Chcę, żebyś poszedł w świat i cieszył się życiem. Chcę, żebyś śpiewał, bawił się i cieszył się wszystkim, co dla ciebie zrobiłem. > Przestańcie chodzić do tych ciemnych, zimnych świątyń, które sami stworzyliście i uwierzyliście, że to mój dom. Mój dom to góry, lasy, rzeki, jeziora, plaże, gdzie mieszkam i wyrażam Miłość do Ciebie. > Przestań obwiniać mnie za swoje marne życie! > Nigdy nie mówiłem, że jest w tobie coś złego, że jesteś grzesznikiem, lub że twoja seksualność jest zła. Seks to dar, który ci dałem i dzięki któremu możesz wyrazić miłość, ekstazę, radość więc nie obwiniaj mnie za wszystko, w co uwierzyłeś. > Przestań czytać niby pisma święte, które nie mają ze mną nic wspólnego! Jeśli nie potrafisz mnie czytać w brzasku, w krajobrazie, w oczach znajomych, w oczach Twojego małego synka, nie znajdziesz mnie w żadnej książce. > Zaufaj mi i przestań kierować się do mnie z prośbami! > Przestań się mnie bać! > Nie osądzam cię, nie krytykuję, nie męczę cię, ani nie karzę. > Jestem czystą miłością. > Przestań prosić mnie o wybaczenie! Nie ma nic do przebaczenia. > Jeśli coś zrobiłem, to wypełniłem to pasjami, przyjemnościami, uczuciami, potrzebami, niekonsekwencjami i wolną wolą. > Jak mogę cię obwiniać, jeśli tylko reagujesz na coś, co ci sam stworzyłem? > Jak mogę cię ukarać za to, że jesteś taki, jak inni, jeśli ja to zrobiłem? > Szanuj bliźniego i nie rób innym tego, czego oni nie chcą robić Tobie! > Zwróć uwagę na swoje życie, niech Twój stan umysłu będzie Twoim przewodnikiem! > To życie - to nie test, ani próbą, ani preludium do raju. > Jesteś absolutnie wolny w tym, aby uczynić swoje życie niebem lub piekłem. > Przestań we mnie wierzyć! Wiara to tylko zgadywanie i wyobrażanie sobie. Nie chcę, żebyś we mnie wierzył, chcę, żebyś mnie poczuł. Chcę, żebyś mnie poczuł, gdy całujesz ukochaną, gdy przytulisz swoją małą dziewczynkę, kiedy głaskasz swojego psa, kiedy bierzesz kąpiel w morzu... > Jedyną pewnością jest to, że tu jesteś, że żyjesz i że ten świat jest pełen cudów. > Nie szukaj mnie na zewnątrz. Nie znajdziesz tam mnie.Szukaj mnie w sobie. Tam właśnie jestem.

W jednym z artykułów Einstein jasno stwierdził, że takie właśnie postrzeganie roli Boga pomogło mu utrzymać przez życie jasność umysłu, otwartość na nowe pomysły i odwagę żeby je realizować.

Autor: Darek / Samadhi, cytaty Spinoza


1919 wyświetleń3 komentarze

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page