top of page

ŻYCIE W SYMULACJI – Jak prawdziwa jest rzeczywistość?

  • 24 maj
  • 6 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 2 cze

Od wieków człowiek próbował odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest rzeczywistość. Dawniej wyjaśnień szukano w religii, bo wszystko, czego nie rozumieliśmy tak łatwo można było przypisać lokalnemu bogu czy jakiejś ulubionej sile stwórczej. Różnice kulturowe, cywilizacyjne i polityczne „wyprodukowały” kilka wiodących koncepcji boskich (religii), które do dzisiaj są obecne i tak wpływowe w społecznościach ludzkich. Kiedyś potrzebowaliśmy boga aby wyjaśnić wybuch wulkanu, burze z piorunami czy zaćmienia słońca. Dzisiaj przyszły fakty, wiedza i zrozumienie takich zjawisk i coraz mniej „zmuszeni” jesteśmy obarczać jakiegokolwiek boga sprawczością naszych ograniczeń poznawczych.


Również filozofia od swoich początków próbowała zrozumieć naturę rzeczywistości. Już Platon w swojej koncepcji cieni na ścianach jaskini odnosił się obrazu świata jako rzeczywistości iluzorycznej, opartej na ograniczonej percepcji obserwatora i jego zbudowanych przekonaniach. W tej historii jeden z ludzi wyzwolił się z iluzji i poznał rzeczywistość istniejącą poza jaskinią. Kiedy wrócił, by opowiedzieć o niej pozostałym, spotkał się z odrzuceniem. Został wyśmiany i potraktowany wrogo. Istoty te wolały pozostać w świecie swoich przekonań, mimo jego mroku i smutku, gdyż był to jedyny świat, który znały i potrafiły pojąć. Historia ta pokazuje, że większość ludzi żyje w świecie pozorów a nawet, że chce w nim pozostać. Poznanie prawdy bywa trudne i bolesne. Znacznie łatwiej uwierzyć w iluzję, bo to nie wymaga wysiłku. Człowiek, który odkrywa i ujawnia prawdę, często spotyka się z odrzuceniem, śmiesznością i nierzadko z wrogością.


Dzisiaj jesteśmy w złotym wieku nauki. To naukowcy stali się „kapłanami”, do których udajemy się z pokorą i zaufaniem w nadziei na zrozumienie otaczającego nas świata. Sięgamy po fizykę, kosmologię, matematykę czy neuronaukę aby lepiej zrozumieć rzeczywistość. To nauka wraz z biznesem tworzą nowe technologie. Te coraz nowsze technologie podobno ulepszają nasze życie, ale z pewnością je ułatwiają. Korzystamy z rzeczy i tylko nieliczni wiedzą jak te rzeczy są zaprojektowane i zbudowane. Człowiekowi wystarcza, że COŚ po prostu działa, bez tracenia czasu na głębsze zrozumienie jak działa ale też jaki ma wpływ na mój umysł i zdolności poznawcze. Rozejrzyj się … popatrz ile używasz rzeczy i technologii, których nie rozumiesz? Prawie każdy człowiek na planecie posiada już telefon komórkowy, ale tylko garstka ludzi wie jak każdy jego detal jest zaprojektowany i jak działa. Być może po prostu przyjmujemy rzeczywistość taką jaka jest bez głębi refleksji dlaczego taka jest i jak jest zbudowana czy zaprojektowana. Przecież żeby korzystać z telefonu nie muszę znać funkcji każdej jego części czy zjawisk w nim zachodzących. Telefon to tylko narzędzie, być może bardziej złożone niż młotek, ale jednak narzędzie. Ma działać i to wystarczy. Rzeczywistość jednak już nie jest prostym narzędziem i dla jakości naszego życia istotne jest jak ją postrzegamy i rozumiemy. A gdyby okazało się, że rzeczywistość jest zbudowana z informacji, których relacyjność i algorytmiczność tworzą niewiarygodnie zaawansowaną i złożoną symulację, którą tak wiarygodnie i bezrefleksyjnie uznajemy za rzeczywistość materialną?


Przyjrzyjmy się zatem teorii SYMULACJI, którą nauka już oficjalnie i bez „wstydu” zaczyna traktować poważnie. Ta teoria jest mi szczególnie bliska. W trakcie studiów (matematyka stosowana) w 1991 roku w ramach wielomiesięcznego eksperymentu odbyłem 32, długie regresje hipnotyczne. Przebieg eksperymentu i relacje osób w niego zaangażowanych bardzo jasno wskazywały, że wymiar, który uznajemy za świat materialny jest iluzją. Zrozumiałem, że wszystko, cały otaczający mnie świat zwany rzeczywistością jest czysto informacyjny – to znaczy – informacja jest najmniejszą i praktycznie jedyną cząstką elementarną. Wyraźnie zacząłem dostrzegać, że to właśnie informacja steruje produkcją iluzji materii. Efektem takiego poznania była ciekawość badania hipotezy symulacji. Przez lata moje próby dzielenia się tą koncepcją były traktowane delikatnie mówiąc „humorystycznie”. Potem, w połowie lat 90tych przyszła Pętlowa Grawitacja Kwantowa jako teoria oficjalnie akceptowana przez naukę. Mimo że jeszcze daleko było tej teorii do obrazu symulacyjnego, ale już opisywała ziarnistość rzeczywistości materialnej i kwanty przestrzeni. Ja przez lata w swoich relacjach, prezentacjach nazywałem to „pikselizacją” symulacji. Trudność w rozwoju tej teorii pojawiła się dość szybko w niezdolności nauki do potwierdzenia eksperymentalnego jej podstawowych założeń. Do dzisiaj nie ma technologii pomiarowych badających zjawiska w skali jednostek prędkości i czasu Plancka. Jak nauka kiedyś dojdzie do możliwości pomiaru takich skrajnych rozdzielczości wówczas być może obserwacyjnie dotkniemy świata, poza którym prawa fizyki już nie działają.


Mija 20-30 lat i współczesna nauka sukcesywnie odkrywa zjawiska tak niezwykłe, że niektórzy badacze i popularyzatorzy nauki zaczynają traktować hipotezę symulacji jako możliwe wyjaśnienie funkcjonowania wszechświata. Koncepcja ta zakłada, że nasza rzeczywistość może być właśnie zaawansowanym systemem przypominającym informacyjną symulację, w której wszystko działa według określonych reguł i algorytmów. Przyznanie nagrody Nobla z fizyki w latach 2022 i 2025 ciekawie potwierdza jak świat nauki akceptuje nielokalność i zjawiska kwantowe pojawiające się już w skali makro. To z kolei potwierdza szereg założeń teorii symulacji. Jej zwolennicy wskazują na kilka zaskakujących cech rzeczywistości, które wydają się wspierać pogląd o świecie symulowanym. Wskazują oni też na szereg śladów, swoistych podpisów zostawianych w naszej iluzji materii przez struktury symulacyjne. Oto kilka przykładów:

Stałe bezwymiarowe - precyzyjne dostrojenie praw fizyki

Istotnym argumentem za teorią symulacji jest niezwykła precyzja fundamentalnych praw fizyki. Wszechświat opiera się na wielu stałych fizycznych, takich jak siła grawitacji, masa elektronu czy oddziaływania jądrowe. Nawet minimalna zmiana którejkolwiek z nich sprawiłaby, że życie nie mogłoby istnieć.


Przykładowo, gdyby siła oddziaływań jądrowych była odrobinę słabsza, nie powstałyby cięższe pierwiastki potrzebne do budowy planet i organizmów żywych. Z kolei niewielkie zwiększenie siły grawitacji mogłoby doprowadzić do zapadnięcia się wszechświata tuż po Wielkim Wybuchu. Wszystkie te parametry wydają się idealnie dopasowane do powstania gwiazd, chemii oraz życia biologicznego.


Jednym z najbardziej zagadkowych przykładów jest stała kosmologiczna związana z energią próżni. Obliczenia fizyków wskazują, że jej wartość powinna być niewyobrażalnie większa niż ta, którą obserwujemy. Gdyby rzeczywista wartość była zgodna z przewidywaniami teorii, wszechświat rozpadłby się natychmiast po swoim powstaniu. Tymczasem obserwowana wartość jest dokładnie taka, jaka umożliwia istnienie galaktyk i życia.


To może być dowód na celowe „ustawienie parametrów”. Ktoś lub Coś tak perfekcyjnie dobrało krytyczny zestaw stałych fizyki aby wszechświat nas otaczający jawił się jako przewidywalny i stabilny. Świat właśnie z tymi a nie innymi parametrami zdolny jest do „wyhodowania” życia i utrzymania go wystarczająco długo aby istoty w nim rozwijane mogły dostrzec majestat tej iluzji i ocenić stworzenie, z którego korzystają. Wszechświat wydaje się wręcz zaprojektowany pod kątem pojawienia się świadomych istot, o czym mówią zasady antropiczne.

Granica rzeczywistości — długość Plancka i czas Plancka

Istnienie minimalnej skali rzeczywistości jest kolejnym argumentem za teorią symulacji. Przez wieki zakładano, że przestrzeń można dzielić bez końca. Współczesna fizyka pokazuje jednak, że istnieje pewna granica — długość Plancka, wynosząca około 1,6 × 10^-35 m. Poniżej tej wartości nasze prawa fizyki przestają działać.


Podobnie wygląda sytuacja z czasem. Istnieje tak zwany czas Plancka, najmniejszy sensowny odcinek czasu, poniżej którego pojęcie upływu czasu traci znaczenie. Oznacza to, że rzeczywistość może nie być nieskończenie ciągła, lecz zbudowana z najmniejszych „cegiełek”. Czas też może być skwantowany i nie jest jednorodny i podobnie jak światło „dociera” do nas w „cząstkach”.

Dokładnie o tym, między innymi, mówi Pętlowa grawitacja kwantowa. Z pewnej odległości wszystko wydaje się płynne i realistyczne, ale przy odpowiednim powiększeniu można dostrzec podstawowe jednostki konstrukcyjne. W systemach cyfrowych istnieje bowiem ograniczona rozdzielczość wynikająca z możliwości obliczeniowych. Wyobraź sobie, że iluzja świata przed twoimi oczami odświeża się co każdą jednostkę czasu Plancka – czyli w jednej sekundzie naszego ziemskiego czasu właśnie odświeżyła się miliony razy więcej niż minęło sekund od chwili tzw. „wielkiego wybuchu” do chwili, w której to czytasz.


Według hipotezy symulacji wszechświat może działać właśnie w taki sposób. Istnienie minimalnej jednostki przestrzeni i czasu mogłoby oznaczać, że rzeczywistość posiada ograniczoną „rozdzielczość”, niewiarygodnie wysoką, ale jednak ograniczoną. Takie ograniczenie skutkuje też ograniczeniem prędkości przesyłu informacji. Nie da się przemieścić / przekazać bit informacji z punktu A do punktu B (odległość Plancka) szybciej niż w czasie Plancka. Weź kalkulator, podziel te wartości dające prędkość i zobacz jaką wartość przypominają (po ujednoliceniu rzędów wielkości). Istnienie tak niewiarygodnych rozdzielczości i wynikających z niej ograniczeń to kolejna cecha sugerująca, że świat jest systemem przetwarzającym informacje.

Matematyka jako kod źródłowy wszechświata

Najbardziej filozoficzny argument dotyczy matematyki. Nauka od wieków pokazuje, że prawa matematyczne niezwykle dokładnie opisują rzeczywistość. Co ciekawe, wiele struktur matematycznych zostało odkrytych długo przed tym, zanim znalazły zastosowanie w fizyce.

Przykładem jest geometria Riemanna, opracowana w XIX wieku jako czysto abstrakcyjna teoria matematyczna. Kilkadziesiąt lat później Einstein wykorzystał ją do stworzenia ogólnej teorii względności opisującej grawitację i zakrzywienie czasoprzestrzeni. Podobnie liczby urojone, początkowo traktowane jedynie jako matematyczna ciekawostka, okazały się niezbędne do opisu mechaniki kwantowej.


Matematyka istnieje niezależnie od człowieka i jego odkryć jako fundament wszechświata. Ludzie jedynie odkrywają kolejne elementy tej ukrytej struktury. Jeśli cały kosmos działa według matematycznych reguł przekształcających dane wejściowe w dane wyjściowe, zaczyna on przypominać gigantyczny system informacyjny (to co innego niż system „informatyczny”).

Od lat nauka a szczególnie matematyka dostrzega niezwykłość faktu, że abstrakcyjne równania tak dokładnie opisują świat fizyczny. Teoria symulacji wyjaśnia to w prosty sposób: matematyka działa niezależnie od człowieka i nauki, ponieważ wszechświat sam jest matematyczny i obliczeniowy w swojej naturze – prawdopodobnie symulowany.


Hipoteza symulacji pozostaje jedną z bardziej kontrowersyjnych idei współczesnej filozofii i nauki. Nie istnieją obecnie bezpośrednie dowody potwierdzające, że żyjemy w sztucznie stworzonej rzeczywistości. Jednak niezwykłe dostrojenie praw fizyki, istnienie stałych, których pochodzenia nikt nie zna i nie rozumie, istnienie granic przestrzeni i czasu oraz matematyczna struktura wszechświata rzeczywiście skłaniają do zadawania pytań o naturę rzeczywistości.

Z wielką ulgą osobiście przyjmuję informacje o coraz większej ilości publikacji na temat teorii symulacji. Teraz w dobie niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji (AI) teoria symulacji nabiera nowego znaczenia i dynamiki. Kiedyś lepiej się było ukrywać ze swoimi poglądami czy doświadczeniami wskazującymi na realizm rzeczywistości jako symulacji. W 2002 roku prawie straciłem pracę za dyskutowanie na ten temat z klientem. 10 lat później już mogłem dzielić się takimi koncepcjami na seminariach i oficjalnych spotkaniach. Potem przyszły rozmowy na YouTube i jesteśmy w roku 2026, gdzie teoria symulacji i samo słowo symulacja przestały być abstrakcyjne. W dobie wszechobecnej fizyki kwantowej i sztucznej inteligencji symulacja staje się dla wielu ludzi nauki jedynym racjonalnym wyjaśnieniem natury otaczającej nas rzeczywistości.


Autor: Darek / Samadhi



Komentarze


Bądź na bieżąco

Dziękujemy za subskrypcję!

KONTAKT:

tel. 502 787 402, 530 060 008

e-mail: info@samadhi.pl

ADRES:

MASYW ŚLĘŻY Wiry 23

58-124 Marcinowice

Google Maps

DOJAZD:

AUTOBUS

Świdnica - Wiry 

Wrocław - Sobótka

 

LOKALNE TAXI 

Sobótka - Wiry

taxisobotka.pl

PKP

Wrocław - Świdnica

Wrocław - Sobótka

Napisz do nas

Dziękujemy za wiadomość!

  • Instagram
  • Facebook
bottom of page